sobota, 9 września 2017

Podsumowanie miesiąca: Pracowity sierpień

"We are searchlights, we can see in the dark
We are rockets, pointed up at the stars
We are billions of beautiful hearts
And you sold us down the river too far"
Pink "What about us"
Sierpień był naprawdę męczącym miesiącem. Zaczęłam pracować, a początki bywają trudne. Czasu na przyjemności troszkę brakowało, ale mimo wszystko cieszę się, że poszłam do pracy i zarabiam własne pieniądze. #kobietaniezależna Mimo tego udało mi się wygospodarować trochę czasu na wyjazd do Warszawy, spotkania ze znajomymi i książki.






 

#sportowo


Mój sierpień to Mistrzostwa Świata w Lekkoatletyce, Mistrzostwa Europy w Siatkówce mężczyzn oraz US Open. Pierwsze wydarzenie odbywało się na początku sierpnia w Londynie. Polscy lekkoatleci zdobyli 8 medali. Dwa z złota w rzucie młotem. W rywalizacji pań zwyciężyła Anita Włodarczyk, natomiast u panów triumfował Paweł Fajdek. Dwa srebra przywieźli Adam Kszczot (bieg na 800 m) oraz Piotr Lisek (skok o tyczce). Brązowymi medalami mogą pochwalić się Wojciech Nowicki (rzut młotem), Kamila Lićwinko (skok wzwyż), Malwina Kopron (rzut młotem) oraz polska sztafeta 4x400m w składzie: Aleksandra Gaworska, Justyna Święty, Małgorzata Hołub oraz Iga Baumgart. Wszystkim medalistom serdecznie gratuluję!
Pod koniec czerwca nastał długo wyczekiwany dzień otwarcia Mistrzostw Europy w siatkówce. Na mecz na Stadionie Narodowym wybrałam się wspólnie ze znajomymi, Spotkanie niestety zakończyło się porażką 3:0. Cały turniej nie był szczęśliwy dla polskich zawodników, gdyż odpadli w barażach przed ćwierćfinałem. Zwycięstwo w całym turnieju odnieśli Rosjanie, po pasjonujących pięciosetowym boju z reprezentantami Niemiec. Również w pięciu setach zakończył się mecz o trzecie miejsce. Brąz wywalczyli Serbowie pokonując Belgię.
W ostatnim tygodniu sierpnia rozpoczął się ostatni w tym roku turniej zaliczany do Wielkiego Szlema- US Open. Ze względu na pracę nie miałam okazji bliżej przyjrzeć się rozgrywkom.



#podróżniczo


Jedyną sierpniową podróżą był wypad do Warszawy ne mecz otwarcia ME w siatkówce. Więcej możecie przeczytać w moim ostatnim poście Wielkie Otwarcie. Wizyta trwała niecałe dwa dni i przyznam, że za wiele nie zobaczyłam. Jednak bardzo się cieszę, że udało mi się być na PGE Narodowym, a także spędzić poranek nad Bulwarami Wiślanymi, przejechać się metrem. Przede wszystkim zobaczyć na żywo mecz naszych siatkarzy i spotkać się ze znajomymi. Na pewno wizytę, mimo niezbyt udanego powrotu będę mile wspominać.





#postcrossing


W sierpniu do mojej kolekcji dołączyło 10 pocztówek. 6 z nich otrzymałam z postcrossing. Nie było wśród nich żadnych perełek. Poza tym Agata podarowała mi kartki z Lublina. Jeszcze raz dzięki!


#książkowo


W sierpniu przeczytałam 2 książki. Praca w znacznym stopniu mnie pochłonęła i nie miałam czasu przeczytać więcej, chociaż bym chciała. Na początku sierpnia sięgnęłam po pierwszy tom sagi Inni Anne Bishop- "Pisane szkarłatem". Przyznam, że lektura ta to kawał dobrej roboty. Wilki, Wrony, Żywioły, Niedźwiedzie, cassandra sangue, ludzie, czyli wszystko czego potrzeba aby powstała świetna książka z gatunku fantastyki. Przeczytałam także "Okularnika" Katarzyny Bondy. Fabuła była ciekawa, lecz strasznie się ciągnęła. Autorka często wracała do przeszłości, co znacznie mnie męczyło (mino, że nawiązania łączyły się ze sobą). Mnóstwo bohaterów, co utrudniało czytanie. Twórczość pani Bondy nie do końca mnie do siebie przekonuje. 


"Kurier spojrzał na Wilka i zbladł. Wilk spojrzał na kuriera i oblizał się."
Anne Bishop "Pisane szkarłatem"

"Zwycięzcy robią to, czego innym się nie chce."
Katarzyna Bonda "Okularnik"


#cojeszcze

 

Prawie 200 h spędzone w pracy. Przyznam bywało ciężko. W wolnych chwilach spotkałam się z dziewczynami w Warszawie oraz odwiedziłam koleżankę.

 A jak Wam minął sierpień?



9 komentarzy:

  1. Mi minął za szybko :O
    Też oglądałam MŚ w lekkoatletyce xD i pewnie Cię zaskoczę jak powiem, że ME w siatkówkę również :v
    Noo, ogólnie to zatrzymaj te miesiące, co to ma być, ledwo lato było, a tu jesień już prawie :<
    Pozdroski :P
    PS mało koteła :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w ciężkim szoku.. serio oglądałaś?
      No, pogoda nas nie rozpieszcza :(
      Może w przyszłym miesiącu będzie więcej kotełków :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Tak, serio! XD
      Nie mam na myśli pogody :v czas leci, człowiek coraz starszy... :v
      To ja czekam :P

      Usuń
  2. Widzę, że sportowo dużo się działo ^^
    Śliczne pocztówki ;) A podróżniczo jeszcze coś musimy razem zorganizować xD
    No no, Domi kobieta pracująca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę tak ;)
      Dziękuję, też mi się podobają ;) Pewnie, jestem za!
      Heh xD

      Usuń
  3. Super, że udało nam się spotkać w Warszawie ❤️ Mimo różnych przygód też bardzo mile będę wspominać ten wyjazd.
    Pocztówki bardzo ładne, zwłaszcza ta z zachodzącym/wschodzącym (?) słońcem. Skąd jest?
    Też u pani Bondy trochę mnie na początku przytłoczyła liczba bohaterów, ale jak już ogarnęłam kto, z kim itd to czytało się dość szybko i przyjemnie. :)
    Udanego września! Nie przepracuj się i mam nadzieję, że do zobaczenia niedługo ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się mega cieszę ;) Mam nadzieję, że po powrocie do Gdańska będzie więcej czasu na spotkania <3
      Dziękuję! Z Niemiec :)
      Dzięki :) Oni mnie tam zamęczą xD Też mam taką nadzieję <3

      Usuń
  4. Gdybym mogła żyła bym sportem cały czas:)Ostatnio oglądałam kolarstwo lekkoatletykę siatkówkę i piłkę nożną a zaraz dołączą piłka ręczna i skoki narciarskie( ciekawe czy znajdę na to wszystko czas jak dojdą zajęcia na uczelni ) .Niedługo też wrócę do wolontariatu sportowego ( przez okres wakacji miałam lekką przerwę).W sierpniu byłam na dwóch wyjazdach w Częstochowie i Warszawie.Przeczytałam jedną książkę.
    Powodzenia w pracy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze tenisa lubię ;) Kolarstwo to mój tata uwielbia, ja nie podzielam tych zachwytów xD
      Co ciekawego czytałaś?
      Dziękuję ;)

      Usuń